{"id":109,"date":"2018-10-01T18:26:00","date_gmt":"2018-10-01T18:26:00","guid":{"rendered":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/2018\/10\/01\/wpis-opozniony-jak-pociagi-pospieszne\/"},"modified":"2018-10-01T18:26:00","modified_gmt":"2018-10-01T18:26:00","slug":"wpis-opozniony-jak-pociagi-pospieszne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/?p=109","title":{"rendered":"wpis op\u00f3\u017aniony, jak poci\u0105gi po\u015bpieszne"},"content":{"rendered":"<p>Hej hej!<\/p>\n<p>Ostatni wpis napisa\u0142am wam trzynastego wrze\u015bnia, a te niewielkie ilo\u015bci rzeczy ciekawych spotka\u0142y mnie w\u0142a\u015bnie czternastego i w kilku dniach nast\u0119pnych, wypada\u0142oby co\u015b tu o tym wspomnie\u0107. Poniewa\u017c ostatnie tygodnie b\u0119d\u0119 streszcza\u0107 fragmentarycznie i raczej przeb\u0142yskami, bo przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 czasu by\u0142am niemo\u017cebnie w\u015bciek\u0142a na ca\u0142y \u015bwiat, opowiem wam w\u0142a\u015bnie o tym weekendzie s\u0142awnym, o kt\u00f3rym ju\u017c w internetach kto\u015b opowiada\u0142.<\/p>\n<p>Czternasty wrze\u015bnia, to by\u0142 pi\u0105tek i w\u0142a\u015bnie wtedy jecha\u0142am do Warszawy, t\u00f3\u017c po lekcjach, kategorycznie odmawiaj\u0105c jedzenia i og\u00f3lnie utrzymuj\u0105c, \u017ce musz\u0119 by\u0107 w Warszawie jak najszybciej, najlepiej natychmiast. Natychmiast si\u0119 nie da\u0142o, poci\u0105g rusza\u0142 dopiero po pi\u0119tnastej, bo tak si\u0119 g\u0142upio z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce od nas do warszawy jecha\u0142y wtedy poci\u0105gi oko\u0142o czternastej dwadzie\u015bcia, a potem dopiero po trzeciej. Nie wiem, czemu akurat to najbardziej potrzebne p\u00f3\u0142 godziny pomini\u0119to, w ka\u017cdym razie wsiad\u0142am do tego upragnionego poci\u0105gu i wyprawa si\u0119 rozpocz\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>Mimo, \u017ce do Warszawy jecha\u0142am w pewnym sensie s\u0142u\u017cbowo, szcz\u0119\u015bcie polega\u0142o na tym, \u017ce za\u0142atwia\u0142am to ze znajomymi. Gdyby to by\u0142a na przyk\u0142ad, no nie wiem, rozmowa o prac\u0119, nie nadawa\u0142abym si\u0119 do niej absolutnie. By\u0142am po pierwszych dw\u00f3ch tygodniach klasy maturalnej, cierpia\u0142am na nerwic\u0119 ju\u017c do\u015b\u0107 konkretn\u0105, co objawia\u0142o si\u0119 rozmaicie. Wiedzia\u0142am, \u017ce co\u015bjest nie tak ju\u017c wysiadaj\u0105c z poci\u0105gu. Tam przy komunikatach o stacjach jest ten pi\u0119kny dodatek, co\u015b w stylu: &quot;\u017cyczymy pa\u0144stwu przyjemnego pobytu lub dalszej dobrej podr\u00f3\u017cy.&quot;. Potem za\u015b, z akcentem doprawdy cudownym, kto\u015b to m\u00f3wi po angielsku. Nie wiem, dlaczego akurat wtedy mi to musia\u0142o przyj\u015b\u0107 do g\u0142owy, ale, kiedy oni m\u00f3wili &quot;we wish you enjoyable stay or pleasant onward journey&quot;, ja zawsze mia\u0142am w g\u0142owie, tym powa\u017cnym g\u0142osem: &quot;we wish you a mery christmas&quot;. To nawet nie by\u0142o jakie\u015b wybitnie \u015bmieszne, dla mnie jednak, w tamtym momencie, by\u0142o i to bardzo. W czasie, kiedy wymy\u015bli\u0142am te przeurocze s\u0142owa, sta\u0142am ju\u017c w tym korytarzyku przy drzwiach, a wok\u00f3\u0142 mnie by\u0142o mn\u00f3stwo innych, zaaferowanyh swoimi sprawami jednostek ludzkich. Czyni\u0142am ogromne wysi\u0142ki, aby si\u0119 nie roze\u015bmia\u0107, zaciska\u0142am z\u0119by, gryz\u0142am si\u0119 w j\u0119zyk, wyobra\u017ca\u0142am sobie rzeczy straszne, nie pomaga\u0142o nic. Uda\u0142o mi si\u0119 nie roze\u015bmia\u0107 na g\u0142os, ale u\u015bmiechu nie sp\u0119dzi\u0142am z twarzy. Wysiad\u0142am na peron, tam oczywi\u015bcie nudzi\u0107 si\u0119 nie mo\u017cna.<br \/>\n&quot;Trzy litery! Jedno serce! A! W! F!&quot; Zakrzykn\u0119\u0142a grupa zebranej na peronie m\u0142odzierzy. Przy\u015bpiewki typu: a kto uczelni nie szanuj\u0119, to niech si\u0119 w d**\u0119 poca\u0142uje&#8230;&quot; brzmia\u0142y na ca\u0142y g\u0142os. Nie wytrzyma\u0142am i parskn\u0119\u0142am \u015bmiechem, pokazuj\u0105c im uniesiony kciuk. Kiedy wje\u017cd\u017ca\u0142am schodami na g\u00f3r\u0119, nadal towarzyszy\u0142y mi wykrzykniki, w kt\u00f3rych akcenty by\u0142y poprzesuwane do\u015b\u0107 specyficznie, brzmia\u0142o to raczej jak:<br \/>\nTrzy! Litery. Je! Dno serce. A! W! F!<\/p>\n<p>Z tym okrzykiem na ustach przywita\u0142am moich znajomych, a raczej pr\u00f3bowa\u0142am si\u0119 dodzwoni\u0107. Uda\u0142o si\u0119. Podobno si\u0119 sp\u00f3\u017ani\u0105, no dobra, id\u0119 do maca, g\u0142odna jestem, nic mnie nie obchodzi, \u017ce druga cz\u0119\u015b\u0107grupy b\u0119dzie czeka\u0107, ja nie jad\u0142am od si\u00f3dmej rano, ja musz\u0119 zje\u015b\u0107! Op\u0119ta\u0142a mnie wr\u0119cz dzika ch\u0119\u0107 zjedzenia, cho\u0107by dlatego, \u017ce przecie\u017c mog\u0119, posz\u0142am, zam\u00f3wi\u0142am, stolik zosta\u0142 mi wskazany, a ja lojalnie ostrzeg\u0142am pani\u0105 z obs\u0142ugi, \u017ce takich tu b\u0119dzie wi\u0119cej i \u017ce jak przyjd\u0105 niewidomi, to oni s\u0105 do mnie. Jak si\u0119 okaza\u0142o, zupe\u0142nie nie potrzebne, m\u00f3j znajomy bowiem wpad\u0142 na lepszy pomys\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Majaaaaaaaaaaaaaa! &#8211; us\u0142ysza\u0142am nagle od drzwi. Co mia\u0142am nie us\u0142ysze\u0107, prawdopodobnie s\u0142ysza\u0142o to p\u00f3\u0142 miasta. Jezu, przebacz, nie znam go, nie znam go, nie znam!<br \/>\n&#8211; Maaaaaaaaaaaaajaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! &#8211; Kiedy ju\u017c cz\u0119\u015b\u0107 grupy do mnie trafi\u0142a, wypowiedzia\u0142am kilka bardzo nieprzyzwoitych s\u0142\u00f3w pod adresem wo\u0142aj\u0105cego mnie kolegi, przywita\u0142am si\u0119 z przyjaci\u00f3\u0142k\u0105, wyrzuci\u0142am z siebie jeszcze kilka s\u0142\u00f3w nie nadaj\u0105cych si\u0119 do druku i dopiero wtedy, ko\u0144c\u00f3wk\u0105 oddechu doda\u0142am: cze\u015b\u0107 Monia, mi\u0142o ci\u0119 pozna\u0107, ja na prawd\u0119 nie jestem taka zawsze! Monia uwierzy\u0142a, bo zosta\u0142a przy tym stoliku.<\/p>\n<p>Ja tego kolegi z imienia nie wspomn\u0119, bo si\u0119 obrazi, natomiast wspomn\u0119, \u017ce by\u0142 obdarzony zadaniem straszliwym, ogromn\u0105 wr\u0119cz odpowiedzialno\u015bci\u0105, mianowicie us\u0142ysza\u0142, \u017ce ma nas doprowadzi\u0107 we wskazane miejsce. I nie przemawia\u0142y \u017cadne argumenty, \u017ce niech on si\u0119 nie boi, \u017ce przecie\u017c on tak samo tam nie by\u0142, jak i my, to tak samo mu b\u0142\u0105dzi\u0107 wolno, nie, on nas doprowadzi i ju\u017c! OK, chce by\u0107 liderem, b\u0119dzie liderem!<\/p>\n<p>&#8211; A masz co\u015b \u017c\u00f3\u0142tego? &#8211; zapyta\u0142a w tym momencie Monia.<br \/>\n&#8211; Co\u015b \u017c\u00f3\u0142tego, jak to? Po co? &#8211;<br \/>\n&#8211; No jak, przecie\u017c lider musi mie\u0107 co\u015b \u017c\u00f3\u0142tego! Zawsze! &#8211; Zdumia\u0142o nas to straszliwie i nieco przyt\u0142oczy\u0142o, wraz z przyjaci\u00f3\u0142k\u0105 pr\u00f3bowa\u0142y\u015bmy wymy\u015bli\u0107 rozwi\u0105zanie, proponowa\u0142y\u015bmy, \u017ce mo\u017ce co\u015b mu kupimy po drodze, mo\u017ce breloczek, mo\u017ce w og\u00f3le mo\u017ce by\u0107 pomara\u0144czowe&#8230; nie, \u017c\u00f3\u0142te ma by\u0107 ju\u017c i koniec! Inaczej kolega nie jest liderem za \u017cadne skarby \u015bwiata. OK, przeszli\u015bmy do innych temat\u00f3w, przy tym uprzejmie sobie docinaj\u0105c, no bo przecie\u017c znamy si\u0119 od ca\u0142ego mn\u00f3stwa lat, przynajmniej w skali naszego \u017cycia. W pewnym momencie kolega zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do mnie z pro\u015bb\u0105, abym sobie swoje komentarze raczy\u0142a wsadzi\u0107 gdzie\u015b, czy inn\u0105 tak\u0105 mi\u0142\u0105 rzecz mi powiedzia\u0142, na co Klaudia, przyjaci\u00f3\u0142ka moja, natychmiast zwr\u00f3ci\u0142a mu uwag\u0119: ej ej, tak nie m\u00f3wi lider! Temat tajemniczego \u017c\u00f3\u0142tego powr\u00f3ci\u0142 ze zdwojon\u0105 si\u0142\u0105.<\/p>\n<p>Bez \u017c\u00f3\u0142tego, za to najedzeni udali\u015bmy si\u0119 w dalsz\u0105 drog\u0119. Kolega z Moni\u0105 na prowadzeniu, on jest lider, a ona nie wiem, mo\u017ce mia\u0142a \u017c\u00f3\u0142te, ja z Klaudi\u0105 za nimi. W pewnym momencie g\u0142o\u015bniki na dworcu centralnym zagrzmia\u0142y nowin\u0105, \u017ce: op\u00f3\u017aniony poci\u0105g przyspieszonej kolei miejskiej wiedzie na tor&#8230; Nie dos\u0142ucha\u0142y\u015bmy do ko\u0144ca, wraz z Klaudi\u0105 parskn\u0119\u0142y\u015bmy niepowstrzymanym \u015bmiechem. Siedem godzin w szkole, wraz z fizyk\u0105, potem samodzielna podr\u00f3\u017c z tymi komunikatami ulubionymi, g\u0142\u00f3d, jedzenie, inteligentne rozmowy w McDonaldzie, a na koniec ten przyspieszony op\u00f3\u017aniony poci\u0105g, to wszystko doprowadzi\u0142o mnie do takiego wyczerpania umys\u0142owego, \u017ce teraz, przez zat\u0142oczony dworzec centralny sz\u0142y\u015bmy z Klaudi\u0105 w nastrojach histerycznych, ona zastanawia\u0142a si\u0119, co ze mn\u0105 w\u0142a\u015bciwie zrobi\u0107, ja, przez \u0142zy \u015bmiechu, rz\u0105da\u0142am, aby sobie znale\u017ali kogo innego, bo ja nie jestem w stanie wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107 w takim stanie umys\u0142u.<\/p>\n<p>Odpuszcz\u0119 wam szczeg\u00f3\u0142y tego dnia w takiej formie, jak do tej pory wam przytacza\u0142am, na koniec tylko jeszcze jedna przygoda. Pod koniec dnia trafi\u0142 nam si\u0119 taks\u00f3wkarz z ubera, kt\u00f3ry nie m\u00f3wi\u0142 po angielsku. Jeszcze gdyby nie m\u00f3wi\u0142 po polsku, OK. G\u0142upio troch\u0119, ale dobra, niech on m\u00f3wi po angielsku, przynajmniej tak, jak ja, by\u0142oby OK. Pan szanowny m\u00f3wi\u0107, a i owszem, potrafi\u0142 co\u015b, z rozumieniem jednak sz\u0142o mu znacznie gorzej i wszystko kaza\u0142 sobie wbija\u0107 w aplikacje. Troch\u0119 nas to zdziwi\u0142o, zw\u0142aszcza, \u017ce zmiana kursu obejmowa\u0142a przejechanie kawa\u0142ka ulicy dalej, bo my go sami nie znajdziemy. Ja rozumiem, \u017ce aplikacja nie do\u015b\u0107, \u017ce pokazuje w nawigacji, to mo\u017ce jeszcze w ojczystym j\u0119zyku. No ale bez przesady. A gdyby kto\u015bdosta\u0142 jakiego\u015b ataku? Albo np. go okradli i chcia\u0142 wyt\u0142umaczy\u0107, \u017ceby jecha\u0107 na najbli\u017cszy posterunek. Nie wiem, jaki jest najbli\u017cszy, najbli\u017cszy w ka\u017cdym razie! I co? I ju\u017c si\u0119 nie dogadamy? A jak kogo\u015b nie sta\u0107 i nie ma telefonu. :d No nie, tu to wiem, \u017ce nie zam\u00f3wi, ale \u0142apiecie, o co mi chodzi.<br \/>\nW ko\u0144cu uda\u0142o nam si\u0119 temu biednemu cz\u0142owiekowi wszystko wyja\u015bni\u0107, porozwozi\u0142 towarzystwo, mnie, Klaudi\u0119 i Elanor, kt\u00f3rej na chrzcie dali inaczej, ale tu pos\u0142u\u017c\u0119 si\u0119 pseudonimem, zawi\u00f3z\u0142 do Lasek. Tutaj ju\u017c zacz\u0119\u0142am mu wsp\u00f3\u0142czu\u0107. Trzy dziewczyny, niewidome wszystkie, jak jeden m\u0105\u017c, ka\u017c\u0105 si\u0119 zawie\u017a\u0107 w \u015brodek ciemnego lasu, wida\u0107 tylko bram\u0119 jak\u0105\u015b metalow\u0105, za ni\u0105 w sumie nadal nic, bij\u0105 dzwony&#8230; Jeeeezu, chorror jaki, czy jak? Pieni\u0105dze przyj\u0105\u0142, reszt\u0119 wyda\u0142, nawet mi\u0142ego wieczoru wyduka\u0142 po polsku i zmy\u0142 si\u0119 do domu.<\/p>\n<p>Ciekawostka z dni nast\u0119pnych. Najlepszy pomys\u0142 ever, budzimy Klaudi\u0119! Sama si\u0119 boj\u0119, no to bior\u0119 drug\u0105 kole\u017cank\u0119 ze sob\u0105, id\u0119. Ale Klaudii normalnie obudzi\u0107 nie mo\u017cna, nie wolno wr\u0119cz, wpad\u0142am wi\u0119c na lepszy pomys\u0142. Poni\u017cszy link prowadzi do tego, co jej pu\u015bci\u0142am nad uchem.<br \/>\n<iframe loading=\"lazy\" title=\"stachursky-  typ nie pokorny\" width=\"580\" height=\"435\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/xwWfwakCLas?feature=oembed\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share\" referrerpolicy=\"strict-origin-when-cross-origin\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>A\u017c si\u0119 sama zdziwi\u0142am, nie pami\u0119ta\u0142am, \u017ce to si\u0119 do tego stopnia nadaje! Klaudia zachowa\u0142a zdumiewaj\u0105cy spok\u00f3j, poruszy\u0142a si\u0119 tylko nieznacznie i ca\u0142kiem przytomnie powiedzia\u0142a: o, ja to nawet lubi\u0119. Nie zg\u0142osi\u0142am protestu, ale spa\u0107 jej nie da\u0142am. Upar\u0142y\u015bmy si\u0119 z kole\u017cank\u0105, \u017ce same si\u0119 rz\u0105dzi\u0107 nie b\u0119dziemy, i \u017ce jak my jeste\u015bmy go\u015bcie, to ona nam \u015bniadanie albo zrobi, albo cho\u0107 wskarze produkty. Wstawanie, jak to zwykle bywa, odbywa\u0142o si\u0119 etapami, tzn. najpierw Klaudia powiedzia\u0142a, co o nas my\u015bli, potem spr\u00f3bowa\u0142a argument\u00f3w, kiedy to nie poskutkowa\u0142o, nie uda\u0142o si\u0119 te\u017c zepchn\u0105\u0107 mnie z \u0142\u00f3\u017cka, poczyni\u0142a wysi\u0142ek i usiad\u0142a. Siedz\u0105c, zrobi\u0142a ruch, przypominaj\u0105cy wstawanie. W pierwszym odruchu chcia\u0142am wsta\u0107 za ni\u0105, zatrzyma\u0142am si\u0119 w p\u00f3\u0142 gestu.<br \/>\n&#8211; O nie nie nie, ja za tob\u0105 wstan\u0119, a ty skorzystasz i zn\u00f3w si\u0119 po\u0142o\u017cysz! Nie ma tak! &#8211; Roz\u015bmieszenie podzia\u0142a\u0142o najlepiej i Klaudia wr\u00f3ci\u0142a do \u017cywych.<\/p>\n<p>Weekend przebiega\u0142 nam mi\u0142o, na \u0142a\u017ceniu po ca\u0142ych Laskach, zwykle w deszczu i czekaniu na r\u00f3\u017cne autobusy w obu kierunkach. Pi\u0119knie by\u0142o. :p<\/p>\n<p>Ja si\u0119 z Klaudi\u0105 widzia\u0142am jeszcze raz, tydzie\u0144 p\u00f3\u017aniej, tym razem tylko w Warszawie. Tam naszym najinteligentniejszym pomys\u0142em by\u0142o wsypywanie sobie wzajemnie cukru do kawy, obie wiedz\u0105c, \u017ce \u017cadna nie s\u0142odzi. By\u0142o \u015bmiesznie.<\/p>\n<p>Wrzesie\u0144 trwa\u0142 dalej, a ja by\u0142am coraz mniej z tego zadowolona. Beci nie by\u0142o tydzie\u0144 w szkole, bo by\u0142a na wyje\u017adzie, po powrocie za\u015b wyg\u0142osi\u0142a zdanie, kt\u00f3re mog\u0142oby podsumowa\u0107 my\u015bli ka\u017cdego ucznia po wakacjach: Jezu, tyle do nadrobienia, kursy, liceum, praca, ratujcie&#8230; ale przynajmniej opalona jestem!<\/p>\n<p>Z innych jeszcze szkolnych prze\u017cy\u0107, jak na razie jedno gorsze od drugich, bo nie do\u015b\u0107, \u017ce zm\u0119czeni, to jeszcze&#8230; paj\u0105k mi wlaz\u0142 na palec! Na angielskim. Nie wiedzia\u0142am, co to, no to zdj\u0119\u0142am, a Becia dopiero wtedy wyrazi\u0142a zdumienie: O jezu, jaki wielki paj\u0105k!<br \/>\nPrzera\u017caj\u0105ca wiedza, \u017ce ja tego &quot;wielkiego paj\u0105ka&quot; na chwil\u0119 wzi\u0119\u0142am w r\u0119k\u0119, a tak\u017ce, \u017ce go przecie\u017c nie zabi\u0142am, czyli jeszcze gdzie\u015b tu \u0142azi, uniemo\u017cliwi\u0142a mi spokojn\u0105 prac\u0119. A my\u015bmy tam jeszcze musia\u0142y siedzie\u0107 dwie godziny! A na ko\u0144cu tych dw\u00f3ch godzin si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce to stworzenie \u0142azi mi po nogawce. Kurcze, a tak lubi\u0142am t\u0119 sal\u0119!<\/p>\n<p>W pi\u0105tek by\u0142o pierwsze spotkanie szkolnego zespo\u0142u muzycznego. Ucieszy\u0142am si\u0119 niezmiernie, nie tyle z tego, \u017ce w\u0142a\u015bnie doszed\u0142 mi nowy obowi\u0105zek, ile z tego, \u017ce cho\u0107 jeden jest zwi\u0105zany z muzyk\u0105. Ciekawe, co uda nam si\u0119 zrobi\u0107 w tym roku i czy wi\u0119cej, ni\u017c w zesz\u0142ym. Odwieczne pytanie przy produkcji czegokolwiek. :d<\/p>\n<p>Na koniec dorzuc\u0119 wam ostatni sukces Kuby. Jak wiadomo, Kuba jest papug\u0105 oswojon\u0105 dziwnie, mianowicie: przylecie\u0107 z w\u0142asnej woli? Czasami tak, jak najbardziej. Przylecie\u0107, bo kto\u015b go prosi? A gdzie tam! A ju\u017c wej\u015b\u0107 na r\u0119k\u0119? Niedoczekanie twoje, chyba \u015bnisz! Kubu\u015b pope\u0142ni\u0142 ostatnio b\u0142\u0105d, mianowicie polecia\u0142 do naszego pokoju. On u mnie i EMilki jeszcze nie by\u0142, zg\u0142upia\u0142 kompletnie, obija\u0142 si\u0119 o lustro i og\u00f3lnie by\u0142 bardzo zdenerwowany i zestresowany. W ko\u0144cu siad\u0142 na dolnym pi\u0119trze \u0142\u00f3\u017cka i tak siedzia\u0142, odmawiaj\u0105c wsp\u00f3\u0142pracy z kimkolwiek. Tata mu m\u00f3wi, t\u0142umaczy mu, \u017ce: kubu\u015b, cho\u0107 do pana, wejd\u017a do pana na r\u0119k\u0119, pan ci\u0119 do salonu zaniesie, Kubu\u015b, no cho\u0107 do mnie, zanios\u0119 ci\u0119! I kuba by\u0142 na tyle inteligentny, \u017ceby wymy\u015bli\u0107, \u017ce on chyba rzeczywi\u015bcie sam sobie nie da rady, siedzia\u0142, napusza\u0142 si\u0119, fuka\u0142, sycza\u0142, dzioba\u0142, ale w ko\u0144cu si\u0119 podda\u0142 i, obra\u017cony na ca\u0142y \u015bwiat, wskoczy\u0142 tacie na r\u0119k\u0119. Kiedy tata odni\u00f3s\u0142 go do salonu, schowa\u0142 si\u0119 za ga\u0142\u0119zi\u0105 na klatce. Chyba by\u0142o mu wstyd. \ud83d\ude42<\/p>\n<p>Ko\u0144cz\u0119 ten haotyczny wpis i mam nadziej\u0119, \u017ce chocia\u017c si\u0119 u\u015bmiechn\u0119li\u015bcie czasem, bo ja padam ze zm\u0119czenia i lubi\u0119 si\u0119 czasem u\u015bmiechn\u0105\u0107.<\/p>\n<p>Pozdrawiam ja &#8211; Majka<\/p>\n<p>PS Wreszcie uda\u0142o mi si\u0119 troch\u0119 po\u0107wiczy\u0107 na gitarze!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Hej hej!<\/p>\n<p>Ostatni wpis napisa\u0142am wam trzynastego wrze\u015bnia, a te niewielkie ilo\u015bci rzeczy ciekawych spotka\u0142y mnie w\u0142a\u015bnie czternastego i w kilku dniach nast\u0119pnych, wypada\u0142oby co\u015b tu o tym wspomnie\u0107. Poniewa\u017c ostatnie tygodnie b\u0119d\u0119 streszcza\u0107 fragmentarycznie i raczej przeb\u0142yskami, bo przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 czasu by\u0142am niemo\u017cebnie w\u015bciek\u0142a na ca\u0142y \u015bwiat, opowiem wam w\u0142a\u015bnie o tym weekendzie s\u0142awnym, o kt\u00f3rym ju\u017c w internetach kto\u015b opowiada\u0142.<\/p>\n<p>Czternasty wrze\u015bnia, to by\u0142 pi\u0105tek i w\u0142a\u015bnie wtedy jecha\u0142am do Warszawy, t\u00f3\u017c po lekcjach, kategorycznie odmawiaj\u0105c jedzenia i og\u00f3lnie utrzymuj\u0105c, \u017ce musz\u0119 by\u0107 w Warszawie jak najszybciej, najlepiej natychmiast. Natychmiast si\u0119 nie da\u0142o, poci\u0105g rusza\u0142 dopiero po pi\u0119tnastej, bo tak si\u0119 g\u0142upio z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce od nas do warszawy jecha\u0142y wtedy poci\u0105gi oko\u0142o czternastej dwadzie\u015bcia, a potem dopiero po trzeciej. Nie wiem, czemu akurat to najbardziej potrzebne p\u00f3\u0142 godziny pomini\u0119to, w ka\u017cdym razie wsiad\u0142am do tego upragnionego poci\u0105gu i wyprawa si\u0119 rozpocz\u0119\u0142a.<\/p>\n","protected":false},"author":177,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[],"class_list":["post-109","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-co-u-mnie"],"elten_commentscount":23,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/109","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/177"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=109"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/109\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=109"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=109"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=109"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}