{"id":290,"date":"2022-05-10T23:33:38","date_gmt":"2022-05-10T21:33:38","guid":{"rendered":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/?p=290"},"modified":"2022-05-10T23:33:38","modified_gmt":"2022-05-10T21:33:38","slug":"powiedzieliby-niemozliwe-a-jednak-opis-projektu-koncertowego-z-dawna-zadany","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/?p=290","title":{"rendered":"Powiedzieliby: Niemo\u017cliwe! A jednak! Opis projektu koncertowego z dawna \u017c\u0105dany."},"content":{"rendered":"<p>Pami\u0119tam ludzi, kt\u00f3rzy zatrzymywali si\u0119 po wyst\u0119pie, \u017ceby z nami porozmawia\u0107 i powiedzie\u0107, \u017ce co\u015b im to da\u0142o. S\u0142ysza\u0142am o kobiecie, kt\u00f3ra cieszy\u0142a si\u0119, \u017ce sp\u00f3\u017ani\u0142a si\u0119 na samolot, bo gdyby polecia\u0142a, nie przysz\u0142aby i nie wys\u0142ucha\u0142aby wyst\u0119pu. Wiem, ile nowych os\u00f3b znam teraz, a jeszcze rok temu nie mia\u0142am poj\u0119cia, jak si\u0119 dogadamy. Ale jak to si\u0119 zacz\u0119\u0142o?<\/p>\n<h2>\t\tO\u015bmiu pancernych. I pies.<\/h2>\n<p>By\u0142 pi\u0105tek, zaczyna\u0142 si\u0119 drugi weekend wrze\u015bnia. Ostatnie tygodnie by\u0142y ci\u0119\u017ckie, mn\u00f3stwo stresu w szkole i poza ni\u0105, a ja w\u0142a\u015bnie, po ca\u0142ym tygodniu, wsiada\u0142am do samochodu, gdzie przywita\u0142y mnie trzy totalnie nieznajome osoby. Natalk\u0119 kojarzy\u0142am, w ko\u0144cu s\u0142ysza\u0142am j\u0105 na sesjach RPG, ale w sumie co to m\u00f3wi o cz\u0142owieku, jak si\u0119 go s\u0142yszy raz na par\u0119 tygodni i to, jakby, si\u0142\u0105 rzeczy, troch\u0119 nie b\u0119d\u0105c sob\u0105? Inna sprawa, w ko\u0144cu wdzi\u0119czni jej jeste\u015bmy, za\u0142atwi\u0142a basist\u0119.<br \/>\n&#8211; Cze\u015b\u0107, jestem Maja&#8230; &#8211;<br \/>\n&#8211; Adrian, mi\u0142o mi&#8230; &#8211; Fajnie, wszystko super, nie znam tych ludzi, zestresowana jestem! Nie szkodzi, teraz nie ma na to czasu, trzeba znale\u017a\u0107 asyst\u0119 na dworcu. Jedn\u0105z rzeczy, kt\u00f3ra jednoczy ludzi, jest posiadanie wsp\u00f3lnego wroga. Nie nie, nie d\u0105\u017c\u0119 do asysty. Bardziej do tego, \u017ce ja mam jeszcze jedn\u0105 tak\u0105 rzecz. My\u015bl\u0119, \u017ce ludzi mog\u0105 zjednoczy\u0107 wsp\u00f3lne prze\u017cycia, np. okazja do wsp\u00f3lnego \u015bmiechu.<br \/>\nPierwsza taka trafi\u0142a nam si\u0119 ju\u017c w samochodzie, kiedy to dworzec zadzwoni\u0142 do Natalii. Albo Natalia do dworca, nie pami\u0119tam. W ka\u017cdym razie wyt\u0142umaczy\u0142a tym pa\u0144stwu spokojnie, kto z ni\u0105 jedzie, a potem wyja\u015bni\u0142a, \u017ce ochronie bardzo ul\u017cy\u0142o. Ahaaaa, to was jest tylko tyle? A nieee, to dobrze! Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce szef przedsi\u0119wzi\u0119cia zapowiedzia\u0142 polskiej kolei osiem os\u00f3b do asysty. No fakt, nas by\u0142o osiem os\u00f3b, ale w gdyni, r\u00f3\u017cne osoby do\u0142\u0105cza\u0142y podczas podr\u00f3\u017cy. Silna grupa pod wezwaniem z Krakowa liczy\u0142a sobie tych os\u00f3b trzy. No to faktycznie, mo\u017ce by\u0107 r\u00f3\u017cnica. Z tym, \u017ce ja, ja akurat najmniej, bo tylko z ma\u0142ym plecakiem, ale Adrian z gitar\u0105, wzmacniaczem, Natalia ze skrzypcami, walizk\u0105 i wszystkim innym jeszcze, na czym potrafi gra\u0107&#8230; Spoiler, jako\u015b si\u0119 dostali\u015bmy do tego poci\u0105gu.<\/p>\n<p>Ka\u017cdy, kto by\u0142 kiedykolwiek w jakim\u015bzespole, ch\u00f3rze, dru\u017cynie, w ka\u017cdym razie wgrupie os\u00f3b, kt\u00f3re \u0142\u0105czy wsp\u00f3lna niedola, wie, \u017ce integracja, z konieczno\u015bci, potrafi przebiega\u0107 szybko. To samo mamy robi\u0107. I tak musimy rozmawia\u0107. No to siemanko, g\u0142upotami si\u0119 nie zajmujmy, tylko od razu, co robimy? I tak w\u0142a\u015bnie si\u0119 sta\u0142o, chocia\u017c zanim to nast\u0105pi\u0142o, ja zrobi\u0142am to, co zawsze robi\u0119 w nowych, przynajmniej troch\u0119 stresuj\u0105cych sytuacjach. Mianowicie&#8230; posz\u0142am spa\u0107. I trzeba by\u0107 mn\u0105, \u017ceby w pierwszym dniu pierwszej pr\u00f3by, b\u0119d\u0105c perkusist\u0105, uszkodzi\u0107 sobie&#8230; r\u0119k\u0119. A przypominam, na cajonie gra si\u0119 r\u0119kami. Uszkodzi\u0107, to za du\u017co powiedziane, wiadomo, \u017ce mog\u0142am ni\u0105 rusza\u0107, ale tak jako\u015b si\u0119 opar\u0142am, \u015bpi\u0105c, \u017ce, zamiast zwyk\u0142ego mrowienia, jak przy uderzeniu w \u0142okie\u0107, przez ca\u0142y weekend mia\u0142am problem z czuciem w dw\u00f3ch palcach, rusza\u0107 nimi mog\u0142am te\u017c jakby mniej sprawnie, w og\u00f3le mniej si\u0142y w r\u0119ce i co\u015b z tym \u0142okciem by\u0142o nie tak. Niby g\u0142upota, co to jest, czucie w dw\u00f3ch ma\u0142ych palcach, komu to potrzebne? A chyba jeszcze z tydzie\u0144 po tym poci\u0105gu, jak si\u0119 opiera\u0142am o co\u015b lew\u0105 r\u0119k\u0105, to po paru minutach zaczyna\u0142a mi dr\u0119twie\u0107. Nie wiem, co zrobi\u0142am, ale to jest w\u0142a\u015bnie dow\u00f3d na to, \u017ce spanie w poci\u0105gu szkodzi.<br \/>\nKiedy si\u0119 obudzi\u0142am, zacz\u0119\u0142am s\u0142ucha\u0107, o czym m\u00f3wi\u0105 Natalia i Adrian. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce by\u0142o warto. Dwie godziny wcze\u015bniej nie zna\u0142am tych ludzi. A teraz siedzia\u0142am w ekspresie i p\u0142aka\u0142am ze \u015bmiechu. Natalia, z twoich prze\u017cy\u0107 to ksi\u0105\u017ck\u0119 spisa\u0107. Adrian, twoje podej\u015bcie nie raz, nie dwa ratowa\u0142o sytuacj\u0119. W momencie, kiedy znali\u015bmy si\u0119 ju\u017c ca\u0142kiem nie\u017ale i chyba byli\u015bmy na etapie &quot;Natalia, co si\u0119 robi?&quot;, przybyli\u015bmy do Warszawy.<br \/>\n\tNast\u0119pna cz\u0119\u015b\u0107 zespo\u0142u dosiad\u0142a si\u0119 do nas na centralnej. Nasi czterej pancerni i pies. Pies Ramzes, gwiazda naszej niezwyk\u0142ej grupy, jest przewodnikiem Darii. I pi\u0119knie pokazywa\u0142 przez ca\u0142y wyjazd niezwyk\u0142y fenomen ps\u00f3w przewodnik\u00f3w. Kiedy by\u0142 w uprz\u0119\u017cy, by\u0142 bardzo przewodnikiem. Kiedy by\u0142 bez, by\u0142 bardzo psem. Od razu rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 dyskusja o tym, jak, kiedy i w czym da\u0107 Ramzesowi wody, Ramzes natomiast nie doceni\u0142 wagi sytuacji i uwali\u0142 si\u0119 w przej\u015bciu. I od razu m\u00f3wi\u0119, nie, on tak nie robi, tylko po prostu w pendolino trudno uwali\u0107 si\u0119 gdziei\u0144dziej, bo tam wsz\u0119dzie jest &quot;w przej\u015bciu&quot;.<br \/>\nNa Wschodniej do wagonu dosiad\u0142a si\u0119 grupka znajomych. Ewidentnie wszyscy razem, ewidentnie ju\u017cbawi\u0105cy si\u0119 ca\u0142kiem nie\u017ale. Nakre\u015bl\u0119 sytuacj\u0119. Ich by\u0142o osiem os\u00f3b plus alkohol. Nas by\u0142o siedem os\u00f3b. Plus Rrrrrramzes!<br \/>\n&#8211; Jak on ma na imi\u0119? &#8211;<br \/>\n&#8211; Ramzes. &#8211;<br \/>\n&#8211; Oooo, Rrrramzes! Jak Rambo! Cho\u0107, Rambo, cho\u0107 na spacer. Wyprowadzimy ci go na spacer, co? &#8211;<br \/>\n&#8211; Nie no&#8230; st\u0105d, to by chyba by\u0142o trudno&#8230; &#8211; Niesko\u0144czona uprzejmo\u015b\u0107 Darii by\u0142a zdumiewaj\u0105ca w tych okoliczno\u015bciach.<br \/>\n&#8211; Eeee tam, spoko, Pawe\u0142 szybko biega! &#8211; Ja bardzo chcia\u0142am wsp\u00f3\u0142czu\u0107 tych zaczepek, ale wizja nieznanego nam paw\u0142a biegn\u0105cego z Ramzesem za poci\u0105giem zabra\u0142a mi resztki empatii. Pierwszy raz widzia\u0142am tak g\u0142o\u015bny wagon pendolino. Nie wiedzieli\u015bmy, ile z tego by uj\u0105\u0142 wpis audio, Dawid jednak postanowi\u0142 co\u015b tam nagra\u0107. Nie do publicznego pokazu oczywi\u015bcie, tak o, w ramach testu.<br \/>\n&#8211; Daria, za\u015bpiewaj co\u015b mo\u017ce? Jeste\u015b specjalistk\u0105 od \u015bpiewania! &#8211;<br \/>\n&#8211; Mhm, sto lat, sto lat&#8230; &#8211; Daria powiedzia\u0142a to do\u015b\u0107 cicho, ale za g\u0142o\u015bno, bo&#8230;<br \/>\n&#8211; Niech \u017cyje \u017cyje naaaam! &#8211; Nie docenili\u015bmy grupy z Warszawy Wschodniej. Powiem tylko, \u017ce ta podr\u00f3\u017c pozostanie z nami na d\u0142ugo. A pami\u0119tajmy, \u017ce jeszcze trzeba si\u0119 przesi\u0105\u015b\u0107 w Gdyni. Grupka naszych warszawskich znajomych ju\u017csi\u0119 namawia\u0142a, \u017ceby jecha\u0107 z nami a\u017c tam. Ale po drodze by\u0142y takie fajne stacje, jak Gda\u0144sk Wrzeszcz&#8230;<br \/>\n&#8211; Nie Wrzeszcz&#8230; &#8211; Mrukn\u0119\u0142a Daria.<br \/>\n&#8211; Przepraszam. &#8211; Odezwa\u0142 si\u0119 kto\u015b z g\u0142\u0119bi wagonu. Mo\u017ce to Pawe\u0142&#8230;?<br \/>\nPierwszy raz widzia\u0142am, \u017ceby komu\u015b zwracano uwag\u0119, \u017ce: prosz\u0119 pa\u0144stwa, prosz\u0119 by\u0107 ciszej, bo pa\u0144stwa na peronie s\u0142ycha\u0107! Uprzedz\u0119 podejrzenia, nie, nie nam tak zwracano uwag\u0119. A i tak pewnie plotki b\u0119d\u0105 kr\u0105\u017cy\u0107 o grupce niewidomych&#8230; Ehhhhhh, co za \u015bwiat!<br \/>\n\tW Gdyni do\u0142\u0105czy\u0142a do nas Zuza i ju\u017c mogli\u015bmy si\u0119 przesiada\u0107. Koniec przyg\u00f3d? Ooo, co to to nie! A konduktora z poci\u0105gu pami\u0119tacie? Tego, co sam nada\u0142 nam ksywki sceniczne, \u017ceby\u015bmy potem nie musieli?<br \/>\n&#8211; O, prosz\u0119 bardzo, niech sobie pani dyrektor usi\u0105dzie! Ona z was najlepiej widzi, bo ma psa! A pies ma najwi\u0119ksze oczyyyyy&#8230; Ale ona te\u017c przecie\u017cdobrze widzi, bo ona czuje z kolei! &#8211; Daria skromnie:<br \/>\n&#8211; Nie no, mo\u017ce nie a\u017c tak&#8230; &#8211;<br \/>\n&#8211; Jak to nie? Palcami czuje? &#8211;<br \/>\n&#8211; No czuje. &#8211;<br \/>\n&#8211; Braila zna? &#8211;<br \/>\n&#8211; No zna&#8230; &#8211;<br \/>\n&#8211; Nooo, to m\u00f3wi\u0119! &#8211; Ja ca\u0142ego dialogu nie przytocz\u0119, bo nie spos\u00f3b, ale jak nam pan konduktor powiedzia\u0142: &quot;no, to siada\u0107 mi tu i siedzie\u0107!&quot;, to potem nie wiedzieli\u015bmy, czy b\u0119dzie nam wolno wysi\u0105\u015b\u0107.<\/p>\n<p>I tak to si\u0119 podr\u00f3\u017cowa\u0142o na, przypominam, \u017ce dopiero pierwsz\u0105 pr\u00f3b\u0119. Kt\u00f3ra to pr\u00f3ba, nawiasem m\u00f3wi\u0105c, odbywa\u0142a si\u0119 w pi\u0119knym miejscu, z domkami wczasowymi. Ale nie my\u015blcie sobie, \u017ce my tam na wakacje jechali\u015bmy! Nie nie, \u017cadne tam pla\u017cowanie, albo drinki w jacuzzi&#8230;<br \/>\n\tTo by\u0142 wyjazd pierwszy, przeznaczony na dob\u00f3r repertuaru i opracowywanie opracowa\u0144.<br \/>\n&#8211; Ehhhhhh&#8230; Nieeee ma kolebeczki! &#8211; Oznajmi\u0142a nasza specjalistka od opracowa\u0144, zjawiaj\u0105c si\u0119 na posterunku o si\u00f3dmej rano.<br \/>\n&#8211; Ani poduszeczki&#8230; &#8211; Zgodzi\u0142 si\u0119 pianista.<br \/>\nDu\u017ca cz\u0119\u015b\u0107zespo\u0142u przysz\u0142a w tym dniu p\u00f3\u017aniej, ni\u017c o si\u00f3dmej. Po pierwsze dlatego, \u017ce nie a\u017c tak du\u017co os\u00f3b jest masohistami, a po drugie, bo i tak \u0142atwiej jest, jak w tych opracowaniach nikt nie przeszkadza.<br \/>\n&#8211; No, s\u0142uchajcie, zawieja i beznadzieja!- Stwierdzi\u0142a Zuza, wracaj\u0105c z przerwy w popo\u0142udniowej pr\u00f3bie. Faktycznie la\u0142o, a w pewnym momencie nawet grzmia\u0142o ,tak, \u017ce mieli\u015bmy uzasadnion\u0105 obaw\u0119, czy nie nale\u017cy od\u0142\u0105czy\u0107 tego ca\u0142ego sprz\u0119tu od pr\u0105du. Mimo aury doskonalili\u015bmy, albo starali\u015bmy si\u0119 doskonali\u0107, nasz\u0105 umiej\u0119tno\u015b\u0107 wsp\u00f3lnego grania. Takiego, wiecie, \u017ceby wszyscy wchodzili na jedno rrrrraz&#8230;<br \/>\n&#8211; No nieeee, ona liczy! Czemu to robi, ona \u017ale liczy, niech ona nie liczyyyyy! &#8211; Ten komentarz pod moim adresem wypowiedzia\u0142 kto\u015b, kogo z imienia nie wspomn\u0119, ale by\u0142 najstarszy i najbardziej &quot;dojrza\u0142y&quot; w zespole. To by\u0142o w domku, tam \u0107wiczyli instrumentali\u015bci. Jednocze\u015bnie z dworu, z takiej duuu\u017cej bujawki, dochodzi\u0142y nas roz\u015bpiewki i dyskusje wokali.<br \/>\n&#8211; Dobra, to teraz wchodz\u0105 te ch\u00f3rki z murmurando&#8230; &#8211;<br \/>\n&#8211; Taaa, ch\u00f3rki, chyba \u017cebracze widma! &#8211;<br \/>\n\tOpr\u00f3cz zgrywania si\u0119 pod wzgl\u0119dem muzycznym, trzeba by\u0142o te\u017c zgra\u0107 si\u0119 pod wzgl\u0119dem ludzkim. Kto kiedy chodzi spa\u0107, kto wstaje kiedy i kto komu \u015bniadanie robi, to s\u0105 jednak wa\u017cne rzeczy. Ju\u017c o naprawianiu zmywarki nie wspomn\u0119. Adrian, mistrz znajdowania gniazdek i naprawy cudzego sprz\u0119tu AGD. I te kolejki do zmywarki potem&#8230; Swoj\u0105 drog\u0105 w\u0142a\u015bnie tam powsta\u0142o jedno z hase\u0142 naszego wyjazdu: poczekaj, jeste\u015b 1283 w kolejce, wszyscy konsultanci s\u0105 teraz bardzo zaj\u0119ci.<br \/>\nTo tak, jak my na tej pr\u00f3bie. Do wieczora. Wieczorem znajdowa\u0142 si\u0119 te\u017c czas na integracj\u0119, zjedzenie czego\u015b, napicie si\u0119 czego\u015b&#8230;<br \/>\n&#8211; S\u0142uchajcie, ta czara goryczy si\u0119 zaraz przepe\u0142ni, Julitka ju\u017c jest zgorszona! &#8211; To przem\u00f3wi\u0142 g\u0142os rozs\u0105dku z grupy wokali, p\u00f3\u017any ju\u017cby\u0142 wiecz\u00f3r.<br \/>\n&#8211; Nie nie, moje drogie, ja jestem wstrz\u0105\u015bni\u0119ta, aczkolwiek nie zmieszana. &#8211; Na szcz\u0119\u015bcie odnalaz\u0142 si\u0119r\u00f3wnie\u017cwokal pocieszaj\u0105cy.<br \/>\n&#8211; Ale spokojnie, ta czara si\u0119 zaraz opr\u00f3\u017cni! Ta czara si\u0119 tak nape\u0142nia i opr\u00f3\u017cnia&#8230; &#8211;<br \/>\nTakie to by\u0142y nasze wieczory. A potem noc, cicha noc, o, ciemna nocy niepoj\u0119ta&#8230; &quot;Adriaaaaan, zabij to!&quot; Takie wykrzykniki te\u017c si\u0119 rozlega\u0142y w\u015br\u00f3d nocnej ciszy, bo tam nam zacz\u0119\u0142y podchodzi\u0107 jakie\u015bdzikie zwierz\u0119ta, o ile wiem.<\/p>\n<p>&#8211; Natalka, a jak to jest by\u0107 skryb\u0105, dobrze? &#8211; To chyba ja zada\u0142am to pytanie. I faktycznie, Natalka z w\u0142asnej woli robi\u0142a notatki podczas ustale\u0144 grupowych, kto, co i w jakiej tonacji ma \u015bpiewa\u0107 i gra\u0107. Te notatki, to dopiero jest studium przypadku.<br \/>\n&quot;ca\u0142\u0105 noc pada\u0142 \u015bnieg&quot; Fragment notatki: ko\u0142ysz\u0105ce skrzypce, ch\u00f3rki uuuu i pok\u00f3j ludziom na refrenie&quot;.<br \/>\n&quot;gore gwiazda&quot; Fragment notatki: zwr 1. Kinga. W drugiej Maja \u0142up!&quot;<br \/>\nMaj\u0105 \u0142up zosta\u0142am ju\u017cdo ko\u0144ca projektu, co nawet pasowa\u0142o, bo na jednym koncercie, rozpoczynaj\u0105c na perkusji &quot;B\u00f3g si\u0119 rodzi&quot; zapomnia\u0142am, jak s\u0105 wysterowane mikrofony nade mn\u0105 i jak zrobi\u0142am &quot;\u0142up&quot;, to wystraszy\u0142a si\u0119 i publiczno\u015b\u0107, i zesp\u00f3\u0142, a i ja si\u0119 nieco zdziwi\u0142am.<br \/>\nI moje ulubione, tu wrzucam ca\u0142o\u015b\u0107 notatki:<br \/>\nLulaj\u017ce Jezuniu<br \/>\nJulitka \u015bpiew.<br \/>\nCh\u00f3rki ko\u0142ysz\u0105ce do\u0142y.<br \/>\nFortepian na wy\u017cynach.<br \/>\nPotem skrzyp.<br \/>\nI powiedzcie mi, kto normalny to zrozumie?<br \/>\nA my si\u0119 z tego musieli\u015bmy uczy\u0107. I uczyli\u015bmy miesi\u0105c, bo tyle czeka\u0142o si\u0119 na nast\u0119pn\u0105 pr\u00f3b\u0119. Tym razem wokalow\u0105, mnie nie by\u0142o, bo \u0142up i nie pami\u0119tam czemu jeszcze, za to by\u0142 Piotrek akordeon. Dosz\u0142y nam nowe kol\u0119dy, a tak poza tym, to co\u015b s\u0142ysza\u0142am, \u017ce kto\u015bzepsu\u0142 materac. A, no i jeszcze nasz pianista zagra\u0142 co\u015b, chyba &quot;lulaj\u017ce&quot; na cztery. I na uprzejme pytanie: Dawid, co ty robisz? Albo raczej, jak? Nie zna\u0142 odpowiedzi.<\/p>\n<h2>\t\tI co dalej?<\/h2>\n<p>P\u0142ynie czas, mijaj\u0105 dni, a tu nagle listopad. I kolejna d\u0142uga pr\u00f3ba zjazdowa, tym razem w Zgierzu. Tam te\u017c by\u0142o wiele pyta\u0144 bez odpowiedzi, na przyk\u0142ad, jak to wszystko popod\u0142\u0105cza\u0107?! Dwa wzmacniacze, na pok\u0142ad! I jeszcze trzeba pami\u0119ta\u0107, \u017ceby nie zostawia\u0107 gara\u017cu na d\u0142ugo otwartego, bo wych\u0142adza si\u0119 bardzo szybko.<br \/>\n&#8211; Dawid, nagrywasz? &#8211;<br \/>\n&#8211; No chcia\u0142em, ale mam w macu 19 procent&#8230; &#8211;<br \/>\n&#8211; No to gdzie masz zasilacz, we\u017a zasilacz! Nie przygotowa\u0142e\u015b si\u0119! Jak zwykle! &#8211; Piotr wyg\u0142asza\u0142 to wszystko t\u00f3\u017c nad mikrofonem, wyk\u0142ad jednak przerwa\u0142a Julita.<br \/>\n&#8211; Dobrze, Dawid, id\u017a, id\u017a po ten kabel, tylko&#8230; Ja ci\u0119 prosz\u0119! Nie otwieraj i nie zamykaj drzwi! &#8211; Wszyscy byli\u015bmy zm\u0119czeni na tej pr\u00f3bie, tylko dlatego prezes musia\u0142 wchodzi\u0107 mimo drzwi zamkni\u0119tych.<br \/>\nA tak poza tym, to okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nic nie dzia\u0142a, dopuki realizatorzy nie dotkn\u0105 tego swoimi r\u0119kami, kt\u00f3re lecz\u0105.<br \/>\n&#8211; Piotrek, we\u017a, mi to znowu nie \u0142\u0105czy! &#8211; Piotrek podszed\u0142 do ustawionego na statywie rejestratora poraz pi\u0105ty tego dnia.<br \/>\n&#8211; Flipendo! &#8211; Zawo\u0142a\u0142 z nadziej\u0105. Co ciekawe, zakl\u0119cie z pierwszej gry o Potterze zadzia\u0142a\u0142o lepiej ni\u017c wymiana kabli. Od tej pory, jak co\u015b nie dzia\u0142a\u0142o, to ca\u0142a grupa wrzeszcza\u0142a: fli, pen, dooooo! I jako\u015b si\u0119 dawa\u0142o. Nagranie z tego jest, wi\u0119c ten sprz\u0119t musia\u0142 dzia\u0142a\u0107. I dzia\u0142a nadal, bo w tym gara\u017cu odbywa\u0142y si\u0119 nie tylko te pr\u00f3by. Oficjalnie zostali\u015bmy garagebandem. <\/p>\n<h2>\t\tHistoria pewnego gitarzysty<\/h2>\n<p>\tWszyscy, kt\u00f3rzy na koncercie byli lub s\u0142yszeli nagrania wiedz\u0105, \u017ce mieli\u015bmy w sk\u0142adzie gitar\u0119. Zdradz\u0119 jednak sekret, na pr\u00f3bie listopadowej, czyli, \u017ce do pierwszego wydarzenia troszk\u0119 ponad miesi\u0105c, gitarzysty nie by\u0142o. Przyznaj\u0119, \u017ce pomys\u0142y ko\u0144czy\u0142y si\u0119 w zawrotnym tempie, z tego powodu wykona\u0142am telefon.<br \/>\n&#8211; Siema Krzysiu! &#8211; Krzysiu, to jest taki m\u00f3j kumpel, z kt\u00f3rym poznali\u015bmy si\u0119 w powa\u017cnym wieku sze\u015bciu lat i znamy si\u0119 dot\u0105d. Oboje po tej samej podstaw\u00f3wce, gimnazjum i muzycznej. A kto by\u0142 w muzycznej, ten wie, \u017ce trzeba by\u0107 przyzwyczajonym do niespodziewanego. Tam cz\u0119sto padaj\u0105 pytania w stylu: ale ty wiesz, \u017ce grasz koncert za trzy dni? Zrobi\u0142am Krzysiowi co\u015b podobnego, t\u0142umacz\u0105c mu subtelnie, acz natarczywie, \u017ce ja nie namawiam, ale jednak dobrze by by\u0142o, \u017ceby si\u0119 zgodzi\u0142. On si\u0119 zastanowi. No s\u0142usznie, sama bym tak powiedzia\u0142a. Zastanawia\u0142by si\u0119 d\u0142u\u017cej, gdyby wiedzia\u0142, co go czeka.<\/p>\n<h2>\t\tOstatnie odliczanie.<\/h2>\n<p>Krzysiu si\u0119 zgodzi\u0142. I oto rozpocz\u0105 si\u0119 dla niego dzie\u0144 s\u0105du, bo przez par\u0119 tygodni mia\u0142 ze mn\u0105 krzy\u017c pa\u0144ski.<br \/>\n&#8211; Krzysiu, musisz by\u0107 na 17. &#8211;<br \/>\n&#8211; Aaaale ja mam wtedy zaj\u0119cia&#8230; &#8211;<br \/>\n&#8211; Trudno, zwolnisz si\u0119! &#8211;<br \/>\n&#8211; Ale pytaj\u0105&#8230; &#8211;<br \/>\n&#8211; To ja ci\u0119 zwolni\u0119! &#8211; I oczywi\u015bcie, moje ulubione: Krzysztof, \u0107wicz! Na pr\u00f3bie: Krzysztof, \u0107wicz! Po pr\u00f3bie: Krzysztof, \u0107wicz! Na jadalni, kiedy go widzia\u0142am, przez p\u00f3\u0142 jadalni: Krzysztof, \u0107wicz! Do tej pory si\u0119 tak witamy, ludzie, ja go mam tak zapisanego w kontaktach! I to zwalnianie z zaj\u0119\u0107&#8230; Na prze\u0142omie listopada i grudnia mia\u0142am wielk\u0105 ochot\u0119, \u017ceby to \u015bwiat zwolni\u0142. Zamiast tego zacz\u0119\u0142o si\u0119 ogarnianie pr\u00f3b jednodniowych, dla instrument\u00f3w, wokali, no i oczywi\u015bcie Krzysztofa, kt\u00f3ry podczas tych wydarze\u0144 dostawa\u0142 od nas mn\u00f3stwo nowych wiadomo\u015bci.<br \/>\n&#8211; Krzysiu, jak ty to grasz? &#8211;<br \/>\n&#8211; No&#8230; ja tak gra\u0142em&#8230; &#8211;<br \/>\n&#8211; Aaahaaa, a m\u00f3g\u0142by\u015b zagra\u0107 tak? &#8211;<br \/>\n&#8211; Ale ja nie \u0107wiczy\u0142em tak&#8230; no ale dooobra, tak zagram, tak mam gra\u0107? &#8211; W tym momencie us\u0142ysza\u0142am, jak Julitka szepcze do Natalki.<br \/>\n&#8211; Jezu, jaki to trening jest? &#8211;<br \/>\n&#8211; TO jest o\u015brodkowa szko\u0142a muzyczna, nie ma lekko, pani, nie ma lekko! &#8211; Wyja\u015bni\u0142am niezbyt subtelnie i wr\u00f3ci\u0142am do nauki. Na pr\u00f3bach od tej pory s\u0142ycha\u0107 by\u0142o na zmian\u0119: &quot;Dawid, przyspieszasz! oraz, rzecz jasna, &quot;Krzysztof, \u0107wicz!&quot;.<\/p>\n<h2>\t\tZaczyna si\u0119 i zaczyna si\u0119.<\/h2>\n<p>Osiemnastego grudnia zagrali\u015bmy pierwszy koncert. Zimno by\u0142o, jak nie wiem, a przynajmniej ja to pami\u0119tam w ten spos\u00f3b, bo jako\u015b strasznie d\u0142ugo sz\u0142am od dworca do metra. Zapomnia\u0142am pa\u0142ek i  sto\u0142ka do perkusji, swoj\u0105 drog\u0105sam\u0105 perkusj\u0119wypo\u017cyczy\u0142 nam dom kultury. Do tego sp\u00f3\u017ani\u0142am si\u0119 na, z dobrej woli zapewniony, transport. Mam nadziej\u0119, \u017ce b\u0119dzie mi to wybaczone. Nasze rodziny, wolontariusze i gospodarze miejsc, w kt\u00f3rych wyst\u0119powali\u015bmy ,okazali nam przez czas trwania projektu niesamowicie du\u017co \u017cyczliwo\u015bci, otwarto\u015bci i, nie zapomnijmy o tym nigdy, cierpliwo\u015bci. My z reszt\u0105 te\u017c uczyli\u015bmy si\u0119 tych cudownych cech, cho\u0107 zwykle wzgl\u0119dem \u015bwiata zewn\u0119trznego. Nieprzyjazny \u015bwiat zewn\u0119trzny podczas pierwszego koncertu objawi\u0142 si\u0119 jako niedowieziona pizza.<br \/>\n&#8211; Prosz\u0119 pani, ale to co ja mam zrobi\u0107 w takiej sytuacji? &#8211; Julita siedzia\u0142a na kanapie w pomieszczeniu, s\u0142u\u017c\u0105cym nam za garderob\u0119, a my starali\u015bmy si\u0119 zachowywa\u0107 w miar\u0119 cicho.<br \/>\n&#8211; No ja rozumiem, ja wszystko rozumiem, wiem, \u017ce to nie jest pani wina, ale ta sytuacja&#8230; prosz\u0119 pani, naprawd\u0119, to ju\u017c jest niesmaczne! &#8211; W tym momencie grupka doros\u0142ych, powa\u017cnych ludzi nie da\u0142a rady zachowa\u0107 powagi w obliczu tragedii.<br \/>\nA wspomina\u0142am ju\u017c, \u017ce nasz basista dosta\u0142 potwierdzenie covidu nieca\u0142y tydzie\u0144 przed koncertem? Ja nie wiem, czemu akurat ja musia\u0142am zawsze wykonywa\u0107 takie dziwne telefony, mo\u017ce mam wytrenowanych znajomych, ale napisa\u0142am wtedy do mojej przyjaci\u00f3\u0142ki: Beciu, jakby ci to, Adrian ma plusa&#8230; Becia odpisa\u0142a na to: czyli rozumiem, \u017ce b\u0119d\u0119 mie\u0107 przyspieszony kurs kol\u0119d na basie? Tak, ja mam wytrenowanych znajomych, ona po dw\u00f3ch stopniach muzycznej&#8230; W ten spos\u00f3b Becia, zamiast by\u0107 nasz\u0105 wolontariuszk\u0105 i okiem na scenie, by\u0142a nasz\u0105 wolontariuszk\u0105, okiem na scenie i po drodze pisa\u0142a sobie nuty do jednej kol\u0119dy, bo nie mia\u0142a jej w wydrukowanych. Dawid, to co ty tam grasz? Ja mam to gra\u0107? Dlaczego?!<br \/>\n\tA potem nadesz\u0142a godzina zero. My, jednak zestresowani, no i przypomn\u0119, \u017ce troszk\u0119 g\u0142odni, bo ta sytuacja niesmaczna si\u0119 zdarzy\u0142a, stoimy na scenie i s\u0142yszymy, jak garstka ludzi wchodzi na widowni\u0119. A tu nagle znajome g\u0142osy, delegacje ze szko\u0142y, rodzina pstryka zdj\u0119cia, a nauczyciele wo\u0142aj\u0105 do Kingi. Cieszymy si\u0119, bo Kinga przez nasze pr\u00f3by opuszcza\u0142a lekcje, to niech chocia\u017c ludzie zobacz\u0105, \u017ce to by\u0142o potrzebne.<\/p>\n<h2>\t\tJak to by\u0142o dalej?<\/h2>\n<p>\tNie b\u0119d\u0119 wam szczeg\u00f3\u0142owo opisywa\u0107 ka\u017cdego koncertu z osobna, bo i tak powie\u015b\u0107 si\u0119 z tego robi. Mog\u0119 wspomnie\u0107 o momentach. O tym, jakie mn\u00f3stwo ludzi wspar\u0142o nas podczas koncertu w Zgierzu. I jak tam by\u0142o zimno, ludzie, flet nam si\u0119 rozstroi\u0142, skrzypce si\u0119 rozstroi\u0142y, keyboard si\u0119 rozstroi\u0142! No dobra, nie rozstroi\u0142, ale nie dzia\u0142a\u0142. \u015amiali si\u0119 ze mnie, \u017cebym stroi\u0142a cajon i prosz\u0119 bardzo, spr\u0119\u017cyny mi si\u0119 nie trzyma\u0142y w odpowiednim miejscu. Ja w og\u00f3le nie wiedzia\u0142am, \u017ce co\u015b takiego jest mo\u017cliwe! W po\u0142owie pr\u00f3by by\u0142o to dla nas ju\u017c ca\u0142kiem logiczne, bo zamarza\u0142y nam nie tylko instrumenty, ale i palce. Po wyj\u015bciu z ko\u015bcio\u0142a stwierdzili\u015bmy, \u017ce na zewn\u0105trz jest cieplej. A strojenie i rozgrzewanie fletu podczas koncertu przejdzie u nas do historii. Julita, zapowiadaj\u0105ca ostatni utw\u00f3r, a po chwili ciszy Natalia, m\u00f3wi\u0105ca ze spokojem: no, prosz\u0119 pa\u0144stwa, prze\u017cyjmy to jeszcze raz!<br \/>\n\tTydzie\u0144 p\u00f3\u017aniej koncert w Warszawie, tu podzi\u0119kowania dla realizatora z domu kultury na Ursynowie, bez kt\u00f3rego realizacja tego przedsi\u0119wzi\u0119cia nie by\u0142aby mo\u017cliwa. Niesamowicie dobre warunki mieli\u015bmy, ods\u0142uchy pierwsza klasa. A\u017c zacz\u0119li\u015bmy si\u0119 myli\u0107 z wra\u017cenia. Tam te\u017c nast\u0105pi\u0142o s\u0142awne: Maja, \u0142up! A po koncercie  noszenie sprz\u0119tu nie do ko\u0144ca ubranym b\u0119d\u0105c, za to w po\u0142owie stycznia. No i si\u0119 doigra\u0142am, bo przez nast\u0119pny tydzie\u0144 by\u0142am chora do tego stopnia, \u017ce podejrzewa\u0142am drugi covid. I z tym drugim covidem, dzie\u0144 po koncercie w Warszawie, odpracowali\u015bmy koncert w ko\u015bciele w \u017byrardowie, moja parafia z reszt\u0105. Nawet przej\u0119\u0142am konferansjerk\u0119. Naszemu organi\u015bcie serdeczne dzi\u0119ki za pomoc w ustawianiu wszystkich tych rzeczy i za pilnowanie mnie, \u017cebym za szybko nie m\u00f3wi\u0142a. Po koncercie ksi\u0105dz podzi\u0119kowa\u0142 wszystkim, \u0142\u0105cznie z Ramzesem, kt\u00f3ry pokaza\u0142 si\u0119 na samym ko\u0144cu i zosta\u0142 gwiazd\u0105 wieczoru. No i oczywi\u015bcie, pizza! Tego si\u0119 nie spodziewali\u015bmy, a tu pocz\u0119stunek. Pan Norbert wyszed\u0142 z rozs\u0105dn\u0105 propozycj\u0105: dobra, ju\u017c, zabierzcie ich st\u0105d, oni s\u0105 zm\u0119czeni i marzn\u0105, id\u017acie ju\u017c! Zebrali si\u0119 wszyscy, \u0142\u0105cznie z psem, do kt\u00f3rego Daria odezwa\u0142a si\u0119 beznadziejnie, ale z nadziej\u0105: ej, Ramzes, we\u017a, prowad\u017a bez uprz\u0119\u017cy, spr\u00f3buj chocia\u017c! No c\u00f3\u017c, sporo os\u00f3b tam by\u0142o, sporo os\u00f3b si\u0119 najad\u0142o i bawi\u0142o dobrze. Podzi\u0119kowania dla ekipy wolontariuszy z oratorium Salezjan\u00f3w, niczego nam nie brakowa\u0142o.<br \/>\n\tA po przechorowanym tygodniu czas nasta\u0142, bo oto ostatnie dwa koncerty, tym razem w tr\u00f3jmie\u015bcie. ZNowu podr\u00f3\u017c pendolino, tym razem niestety bez Paw\u0142a i ekipy, za to z komentarzami: Zuza, prosz\u0119 nie kaszle\u0107, bo covid i ci\u0119 wyprosz\u0105! Nikogo nie wyprosili, natomiast zaprosili do domu prezesa. Ja nie wiem, czy rodzina prezesa by\u0142a z nas dumna, szczeg\u00f3lnie po ostatnim koncercie. Zapro\u015b do domu dziesi\u0119cioro muzyk\u00f3w, masz gwarantowane, \u017ce w lod\u00f3wce nie zostanie nic. Ta nasza ostatnia wieczerza r\u00f3wnie\u017c przesz\u0142a do historii projektu. Pizza zjedzona, a mo\u017ce kto\u015b chce kotleta z obiadu, bo jeszcze s\u0105? A no, to mo\u017ce, jak pani ma&#8230; A mo\u017ce kanapki? A, to mo\u017ce ja poprosz\u0119&#8230; Jedli wszyscy, nawet ci, o kt\u00f3rych m\u00f3wi\u0142o si\u0119 zwykle, \u017ce chyba \u015bwiat\u0142em si\u0119 \u017cywi\u0105. A i wspomina\u0107 podczas tego posi\u0142ku by\u0142o co, bo dobrze wysz\u0142y te ostatnie koncerty. To w\u0142a\u015bnie tam trafi\u0142a nam si\u0119 pani, sp\u00f3\u017aniona na samolot do Anglii. Poza tym, podczas pierwszego koncertu by\u0142y takie niespodzianki, jak s\u0142oiczki z cukrem i kaw\u0105 podpisane w brailleu. Napisane by\u0142o: czarna kara i zastanawiali\u015bmy si\u0119, za co ta kara, ale kto nigdy nie napisa\u0142 palce, zamiast place, ten niech pierwszy rzuci klawiatur\u0105. A potem si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce tak si\u0119ludziom podoba\u0142o, \u017ce nie chcieli wyj\u015b\u0107! Bo my nie schodzili\u015bmy ze sceny. Bo nie do ko\u0144ca by\u0142o wiadomo, jak zej\u015b\u0107&#8230; Trzeba wiedzie\u0107 nie tylko, kiedy ze sceny zej\u015b\u0107, ale te\u017c, mo\u017ce wa\u017cniejsze, kt\u00f3rendy.<\/p>\n<h2>\t\tI co z tego wynika?<\/h2>\n<p>\tA pod koniec napisz\u0119 otym, co takie koncerty oznaczaj\u0105. No bo jasne, z zewnatrz, to jest 6 wyst\u0119p\u00f3w, podczas kt\u00f3rych fundacja zbiera na utrzymanie i troszk\u0119 si\u0119 pr\u00f3buje rozreklamowa\u0107. Ale te zdania we wnioskach, \u017ce takie projekty zwi\u0119kszaj\u0105 samodzielno\u015b\u0107 i integruj\u0105, to wcale nie jest g\u0142upota! A kole\u017canki Dawida na pr\u00f3bie w Kopalinie, kt\u00f3re wspomaga\u0142y nas we wszystkim? A kuzynka Julity na koncertach Warszawskich, kt\u00f3ra pomaga\u0142a nam w tak wa\u017cnych aspektach imageu, jak makija\u017c na przyk\u0142ad? To samo Ola w Gdyni. A Becia i jej przyspieszony kurs, a samoch\u00f3d za\u0142adowany naszym sprz\u0119tem? To co to jest, jak nie integracja? Ju\u017c nie wspomn\u0119 o samodzielno\u015bci i Natalii, wpadaj\u0105cej do poci\u0105gu do \u0141odzi 30 sekund przed odjazdem. Nati wie, jak upada\u0107, ona ranna, ale skrzypce ca\u0142e! Kinga te\u017c zyska\u0142a w szkole na wiarygodno\u015bci, jak s\u0142ysza\u0142am. Ja osobi\u015bcie, bez tego projektu prawdopodobnie nie pozna\u0142abym tak szybko Darii, Natalii i Adriana, a nie wyobra\u017cam sobie ich nie zna\u0107. Nati, promyczku s\u0142o\u0144ca m\u00f3j, nie umiem si\u0119 stresowa\u0107 w twojej obecno\u015bci! Adrian, nie zawodnie trafia\u0142e\u015b w moment, kiedy pr\u00f3bowa\u0142am pisa\u0107 t\u0142umaczenia, doskonale wiedzia\u0142e\u015b, kiedy mi dokucza\u0107, a tak\u017ce zamawia\u0142e\u015b mi herbat\u0119 w pendolino, kiedy sama niezbyt wiedzia\u0142am, jak si\u0119 nazywam. Nigdy nie zapomn\u0119. Daria, wsp\u00f3\u0142praca czeka, ja nadal jestem ch\u0119tna na to granie! I na s\u0142uchanie muzyki te\u017c, taki connect nie zdarza si\u0119 codzie\u0144! Z Zuz\u0105 te\u017c nie wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142am na codzie\u0144, a jednak to ty mi pokaza\u0142a\u015b, ile d\u017awi\u0119k\u00f3w mo\u017cna wydoby\u0107 z niepozornie ma\u0142ych b\u0119benk\u00f3w, a tak\u017ce pochwali\u0142a\u015b mnie za to, \u017ce umiem budzi\u0107 ludzi ze zrozumieniem. Do tej pory pami\u0119tam, jak schodzi\u0142am na \u015bniadanie \u015bpiewaj\u0105c na p\u00f3\u0142Zgierza: niech ci\u0119 g\u0142owa ju\u017c nie boli, niech ci\u0119 jasny szlag nietrafi&#8230;<br \/>\nKinia, wiesz, \u017ce internet do nas nale\u017cy, a i na taras ch\u0119tnie z tob\u0105 p\u00f3jd\u0119. I mo\u017ce nast\u0119pnym razem nie zapomn\u0119, jak masz na nazwisko. Piotrze, go\u015bci\u0107 ciebie by\u0142o prawdziw\u0105 przyjemno\u015bci\u0105, mimo, \u017ce ten covid nas dopad\u0142 ca\u0142kiem solidnie, a ciebie bardziej. Lekcja gry na akordeonie zawsze spoko. No i oczywi\u015bcie moi fundacyjni towarzysze. Juli, ja pami\u0119tam, herbata! I chyba dobrze, \u017ce si\u0119 pok\u0142\u00f3ci\u0142y\u015bmy przed pr\u00f3b\u0105, to po pr\u00f3bie ju\u017c nie trza by\u0142o i mo\u017cna planowa\u0107. T\u0119 herbat\u0119 oczywi\u015bcie. Dawidzie, nie szukaj piecz\u0105tki, ani na jawie, ani przez sen, ju\u017c si\u0119 znalaz\u0142a!<\/p>\n<p>Sk\u0105d si\u0119 wzi\u0105\u0142 ten wpis? A no st\u0105d, \u017ce projekt rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 na nowo. Znowu b\u0119dziemy szuka\u0107 terminu pr\u00f3by, sp\u00f3\u017ania\u0107 si\u0119 na poci\u0105g, nie mie\u0107 w nim asysty, albo w\u0142a\u015bnie mie\u0107 i w tym problem, gra\u0107 w gry integracyjne do drugiej, \u017ceby na 9 by\u0107gotowym do ci\u0119\u017ckiej pracy, pali\u0107 ogniska w Kopalinie i pali\u0107w kot\u0142owni w Zgierzu. W sensie, \u017ce pal\u0105cych tam wysy\u0142ali pali\u0107, a nie, \u017ce palacz w\u0119giel w ni\u0105sypie&#8230; Pierwsza pr\u00f3ba za nami, a co dalej? To si\u0119 na pewno przekonacie. A jak ju\u017c koncerty b\u0119d\u0105, to czem pr\u0119dzej si\u0119 wybierajcie!<br \/>\nPozdrawiam ja &#8211; Majka<br \/>\nPS: \u0141up!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pami\u0119tam ludzi, kt\u00f3rzy zatrzymywali si\u0119 po wyst\u0119pie, \u017ceby z nami porozmawia\u0107 i powiedzie\u0107, \u017ce co\u015b im to da\u0142o. S\u0142ysza\u0142am o kobiecie, kt\u00f3ra cieszy\u0142a si\u0119, \u017ce sp\u00f3\u017ani\u0142a si\u0119 na samolot, bo gdyby polecia\u0142a, nie przysz\u0142aby i nie wys\u0142ucha\u0142aby wyst\u0119pu. Wiem, ile nowych os\u00f3b znam teraz, a jeszcze rok temu nie mia\u0142am poj\u0119cia, jak si\u0119 dogadamy. Ale [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":177,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5],"tags":[],"class_list":["post-290","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-wspomnienia-i-dluzsze-opisy"],"elten_commentscount":18,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/290","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/177"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=290"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/290\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=290"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=290"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=290"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}