{"id":74,"date":"2018-04-17T19:15:54","date_gmt":"2018-04-17T19:15:54","guid":{"rendered":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/2018\/04\/17\/powrot-do-zdrowia-w-wielkim-stylu\/"},"modified":"2018-04-17T19:15:54","modified_gmt":"2018-04-17T19:15:54","slug":"powrot-do-zdrowia-w-wielkim-stylu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/?p=74","title":{"rendered":"powr\u00f3t do zdrowia w wielkim stylu"},"content":{"rendered":"<p>No bo niby kto powiedzia\u0142, \u017ce trzeba wraca\u0107 do \u017cywych powoli? Mo\u017cna. Ale mo\u017cna te\u017c po prostu, jednego dnia le\u017ce\u0107 i si\u0119 nie rusza\u0107, drugiego pojecha\u0107 gdzie\u015b na p\u00f3\u0142 dnia, a trzeciego ju\u017c by\u0107 w trybie normalnej pracy. Ale, mo\u017ce zacznijmy od pocz\u0105tku.<\/p>\n<p>Dni powrotu do \u017cywych rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 w czwartek. Ze wzgl\u0119du na sprawdzian z matmy musia\u0142am wreszcie wyj\u015b\u0107 z domu i, ju\u017c na pi\u0105tej lekcji, by\u0107 w szkole. Na hisie film, to w sumie OK, potem ten sprawdzian, a potem pr\u00f3ba do szesnastej. Odby\u0142o si\u0119 to wszystko dosy\u0107 spokojnie, dopiero potem si\u0119 dowiedzia\u0142am, \u017ce na sprawdzianie z matematyki uda\u0142o mi si\u0119 na przyk\u0142ad pomin\u0105\u0107 ca\u0142y mianownik w r\u00f3wnaniu&#8230; no ale nic. Po pr\u00f3bie by\u0142am tak zm\u0119czona, pewnie jeszcze nie przyzwyczajona do pracy, \u017ce nie posz\u0142am na angielski. \u0141apiecie? Ja. Na angielski!<br \/>\nW pi\u0105tek by\u0142am ju\u017c w stanie funkcjonowa\u0107 dosy\u0107 normalnie, cho\u0107 by\u0142am troch\u0119 \u015bpi\u0105ca. Ludzie, pierwsza noc bez tego antybiotyku, dawno mi si\u0119 tak dobrze nie spa\u0142o! Mia\u0142am 7 lekcji, na wszystkich by\u0142am i nawet wiem, o czym tam rozmawiali\u015bmy, wi\u0119c pi\u0105tek uznaj\u0119 za osobisty sukces. A po po\u0142udniu odwiedzi\u0142am teamtalka, co by sprawdzi\u0107, co s\u0142ycha\u0107 w szerokim \u015bwiecie i pogra\u0107 w Survive The Wild.<\/p>\n<p>Prawdziwe przygody ma\u0142ego krecika rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 w sobot\u0119. By\u0142am um\u00f3wiona z moj\u0105 pani\u0105 od orientacji na, pierwsze od d\u0142ugiego czasu, zaj\u0119cia. Je\u015bli Pani, Pani Aneto, to czyta, to&#8230; na prawd\u0119, b\u0119dzie lepiej!<br \/>\nRuszy\u0142y\u015bmy przed jedenast\u0105 i ju\u017c na przystanku autobusowym rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 r\u00f3\u017cne przygody. Po pierwsze okaza\u0142o si\u0119, \u017ce bus, kt\u00f3rego si\u0119 spodziewa\u0142am, je\u017adzi, owszem, ale w niedziel\u0119. W sobot\u0119 przyje\u017cd\u017ca nieco p\u00f3\u017aniej. OK, zmiana plan\u00f3w, pojedziemy p\u00f3\u017aniejszym poci\u0105giem. W autobusie pr\u00f3bowa\u0142am usilnie przekona\u0107 pewn\u0105 starsz\u0105 pani\u0105, \u017ce serio, ja mog\u0119 sta\u0107, na prawd\u0119, nie trzeba ust\u0119powa\u0107 akurat mnie. Nie, nie, nie, dobra, trzy razy si\u0119 mnie wyprzesz, siadam. Na moje pytanie przy jakim\u015b przystanku, czy to ju\u017c PKP, odpowiedzia\u0142a, \u017ce nie. I to by jeszcze nie by\u0142o dziwne, ale na moje nast\u0119pne pytanie, to w takim razie ile jeszcze przystank\u00f3w, otrzyma\u0142am niezwykle inteligentn\u0105 odpowied\u017a: jeszcze nie tu. OK&#8230; W trakcie podr\u00f3\u017cy dosiada\u0142y si\u0119 do nas r\u00f3\u017cne inne panie w podobnym wieku. Podj\u0119\u0142am wi\u0119c nast\u0119pn\u0105 pr\u00f3b\u0119 dobrego uczynku.<br \/>\n&#8211; Prosz\u0119 pani, mo\u017ce sobie pani usi\u0105dzie&#8230; &#8211;<br \/>\n&#8211; Nie nie&#8230; &#8211;<br \/>\n&#8211; Nie no, ale ja mog\u0119 wsta\u0107&#8230; &#8211;<br \/>\n&#8211; Nie nieeee, sied\u017a sobie, dziecko. &#8211; Palec wbijaj\u0105cy mi si\u0119 mi\u0119dzy rzebra \u015bwiadczy o tym dobitnie. OK, usiad\u0142am, m\u00f3wi\u0105c, \u017ce przecie\u017c ja nie mam tak daleko, b\u0119d\u0119 wysiada\u0107.<br \/>\n&#8211; Oj nie, pani wcale nie b\u0119dzie zaraz wysiada\u0107! &#8211; wtr\u0105ci\u0142a si\u0119 do rozmowy poprzednia pani, ta, kt\u00f3ra o przystankach wie, \u017ce &quot;to nie tu&quot;. Dobrze, poddaj\u0119 si\u0119, ju\u017c! I to by jeszcze nie by\u0142o dziwne. OK, ka\u017cdy to prze\u017cy\u0142, \u017ce siedzia\u0142, mimo, \u017c\u0119 to on powinien ust\u0105pi\u0107, jasne, mi to nawet nie przeszkadza\u0142o a\u017c tak bardzo. Gdyby nie to, \u017ce te panie, nad moj\u0105 g\u0142ow\u0105, zacz\u0119\u0142y sobie rozmawia\u0107. O tym, \u017ce ciasno, \u017c\u0119 gor\u0105co, \u017ce miejsc nie ma, \u017ce mo\u017ce si\u0119 zwolni\u0105&#8230; No to ludzie! Chcia\u0142am wsta\u0107? TO nieeee. Przy ka\u017cdym otworzeniu drzwi w autobusie porusza\u0142 si\u0119 ca\u0142y t\u0142um ludzi na raz, bo inaczej nie da\u0142oby si\u0119 wysi\u0105\u015b\u0107. Tata z dzieckiem musia\u0142 si\u0119 odsun\u0105\u0107 na ty\u0142, no bo przecie\u017c tutaj nie ma miejsc, a by\u0107 powinny, kto\u015b trzyma\u0142 si\u0119 nie tylko barierki, ale i mojej laski, a torba pani, kt\u00f3ra s\u0142owem i pchni\u0119ciem nakaza\u0142a mi siedzie\u0107, wyl\u0105dowa\u0142a na moich kolanach. Zacz\u0119\u0142am si\u0119 zastanawia\u0107, czy, jak dojedziemy do stacji PKP, b\u0119d\u0119 w stanie wydosta\u0107 si\u0119 z t\u0142umu, zanim drzwi si\u0119 zamkn\u0105. Dotar\u0142am nawet do etapu rozwa\u017cania, co gorzej kobiecie wypomnie\u0107: wygl\u0105d, czy wiek. By\u0142y dwie opcje: &quot;Prosz\u0119 pani, ja wstan\u0119, bo jestem m\u0142odsza.&quot; lub &quot;Prosz\u0119 pani, ja wstan\u0119, bo wtedy b\u0119dzie mniej ciasno!&quot;. Zachowa\u0142am si\u0119 bardzo \u0142adnie i nie powiedzia\u0142am nic.<br \/>\nWydosta\u0142am si\u0119 z autobusu, dotar\u0142am do stacji, zakupi\u0142am bilety. Czekam sobie za jakim\u015b panem w kolejce, ten pan ju\u017ckupuje, a tu komunikat zza szyby: tam jest dalej kasa wolna! S\u0105dz\u0105c po tonie tej pani, powinnam natychmiast si\u0119 uda\u0107 do tamtej wolnej kasy, bo tu zaraz spotka mnie nag\u0142a i bolesna \u015bmier\u0107. OK, id\u0119. Wcale wolna nie by\u0142a, tam te\u017cby\u0142a jedna osoba licz\u0105ca drobniaki, tak\u017ce troch\u0119 nie wiem, o co chodzi\u0142o. M\u00f3j poci\u0105g op\u00f3\u017aniony godzin\u0119, dooooobrze, ja mog\u0119 pojecha\u0107 osobowym.<\/p>\n<p>W poci\u0105gu wpad\u0142y\u015bmy z pani\u0105 Anet\u0105 na doskona\u0142y pomys\u0142 powt\u00f3rzenia sobie, co w\u0142a\u015bciwie chcemy zrobi\u0107. To w kt\u00f3r\u0105 stron\u0119 musimy si\u0119 uda\u0107 po opuszczeniu poci\u0105gu, \u017ceby doj\u015b\u0107do metra? Yyyyyyyyyy&#8230; no i to by by\u0142o na tyle. Nasza rozmowa w spos\u00f3b b\u0142yskawiczny z formy eleganckiej konwersacji, przesz\u0142a w form\u0119: To gdzie tam jest p\u00f3\u0142noc? Jaka p\u00f3\u0142noc, gdzie tam jest drugi dworzec po prostu! ALe jak to gdzie? No&#8230; kt\u00f3ry bli\u017cej? ALe bli\u017cej czego? My jedziemy na wsch\u00f3d! No to w\u0142a\u015bnie, no i&#8230; moment, tu ma pani wej\u015bcie na dworzec&#8230; nie, do metra, wychodzi pani z metra i&#8230;<br \/>\nPo kilku minutach takiej rozmowy, pokazywaniu plan\u00f3w w powietrzu i na d\u0142oni, prawdopodobnie robi\u0105c dziwne sztuki z lini\u0105\u017cycia, po zadaniu po tysi\u0105c razy tych samych, wybitnie inteligentnych pyta\u0144, dosz\u0142y\u015bmy do wniosku, \u017ce w sumie, to od pocz\u0105tku wszystko nam si\u0119 zgadza. Poza tym, jak si\u0119 mo\u017ce nie zgadza\u0107 komu\u015b, kto drog\u0119 na \u015br\u00f3dmie\u015bcie opisuje tak. Wychodzisz z metra centrum. Na g\u00f3r\u0119. No i tam, jak ju\u017cwyjdziesz, to skr\u0119casz w prawo. Idziesz tymi poprzerywanymi schodkami na g\u00f3r\u0119, na plac. Idziesz prosto, potem przy tych, no&#8230; przy raperach w lewo. No i tam ju\u017c masz wej\u015bcie do \u015br\u00f3dmie\u015bcia!<\/p>\n<p>Przesta\u0142o mi si\u0119 zgadza\u0107 w metrze, kiedy znowu mi si\u0119 kierunki pomiesza\u0142y. Mia\u0142am za zadanie dojecha\u0107 do mojej babci, a trzeba wam wiedzie\u0107, \u017c\u0119 do mojej babci jedzie si\u0119 wdo\u015b\u0107interesuj\u0105cy spos\u00f3b. Trzeba dojecha\u0107 na centralny lub \u015br\u00f3dmie\u015bcie, przesi\u0105\u015b\u0107 si\u0119 w metro, przesi\u0105\u015b\u0107 si\u0119 w drug\u0105 lini\u0119, dojecha\u0107 do ko\u0144ca, przesi\u0105\u015b\u0107 si\u0119 w autobus, po kilku przystankach wysi\u0105\u015b\u0107 i jeszcze sobie doj\u015b\u0107. Fajnie. Ta trasa jest spoko, du\u017co si\u0119 \u0107wiczy przy okazji. Po rozwa\u017ceniu za i przeciw zdecydowa\u0142y\u015bmy si\u0119 wej\u015b\u0107 do babci na kr\u00f3tki odpoczynek.<br \/>\n&#8211; Halo, babciu? Jeste\u015b w domu? &#8211;<br \/>\n&#8211; No jestem, jestem w domu. A ty gdzie? &#8211;<br \/>\n&#8211; A ja na dole. &#8211; Fajnie. Sk\u0105d babcia wiedzia\u0142a, \u017c\u0119 przyjd\u0119? Midichloriany pewnie mia\u0142y w tym sw\u00f3j udzia\u0142. No niewa\u017cne.<\/p>\n<p>Razem z pani\u0105 Anet\u0105 uczyni\u0142y\u015bmy za do\u015b\u0107jeszcze jednej tradycji, mianowicie, po powrocie na dworzec centralny uda\u0142y\u015bmy si\u0119 do wybitnie popularnej i niesamowicie wykwintnej restauracji, jak\u0105 jest restauracja McDonalds. Uzna\u0142am, \u017ce nadaj\u0119 si\u0119 do pracy przy tych zam\u00f3wieniach. Bo ja, jak kto\u015b do mnie m\u00f3wi, na prawd\u0119, cztery rzeczy na krzy\u017c chcia\u0142am, to ja to rozumiem, ma\u0142o tego, przez kr\u00f3tki czas nawet zapami\u0119tuj\u0119. Nie no, ale szacun dla tych ludzi. Oni pracuj\u0105, w gor\u0105cu, w t\u0142umie, te wszystkie alarmy im pikaj\u0105 nad g\u0142ow\u0105, ja rozumiem, mo\u017cna troch\u0119 zwariowa\u0107. Zjad\u0142y\u015bmy, ja zabra\u0142am picie na drog\u0119 i ruszy\u0142y\u015bmy na \u015br\u00f3dmie\u015bcie, bo z centralnego nie ma poci\u0105g\u00f3w do \u017byrardowa w soboty. Ju\u017ckolejna osoba tak twierdzi. ZNaczy s\u0105, tylko ma\u0142o ich jest. W poci\u0105gu do domu spa\u0142am. A w\u0142a\u015bciwie zrobi\u0142am moj\u0105 ulubion\u0105sztuczk\u0119 w komunikacji, czyli przysypia\u0142am z przerwami na nazwy stacji. Ja na prawd\u0119 nie wiem, jak m\u00f3zg cz\u0142owieka wchodzi w ten tryb, ale zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce po kilku latach je\u017cd\u017cenia do Lasek tras\u0105 autobusu 708, ja potrafi\u0142am, b\u0119d\u0105c bardzo zm\u0119czona i przysypiaj\u0105c na oknie, budzi\u0107 si\u0119 akurat wtedy, kiedy ten gadacz z  pod sufitu m\u00f3wi\u0142 co\u015b wa\u017cnego. W poci\u0105gu by\u0142o to jeszcze \u0142atwiejsze, poniewa\u017c trafi\u0142 mi si\u0119 ten m\u00f3j ulubiony pan, kt\u00f3ry oznajmia, \u017ce &quot;Warszawa ochota!&quot; albo &quot;Warszawa zachodnia!&quot;, takim tonem, jakby go najwi\u0119ksze szcz\u0119\u015bcie z tego powodu spotyka\u0142o. Co oni bior\u0105, ci ludzie?<\/p>\n<p>Wraca\u0142am do domu ju\u017c nieco mniej przeludnionym autobusem, a jedyn\u0105 ciekaw\u0105 rzecz\u0105, jaka mniejeszcze spotka\u0142a podczas drogi, by\u0142o to, \u017ce, kiedy wysiad\u0142am, jad\u0105ce ze mn\u0105, a jak\u017ce, starsze panie, zapragn\u0119\u0142y mi pom\u00f3c.<br \/>\n&#8211; A pani teraz gdzie chce i\u015b\u0107? &#8211;<br \/>\n&#8211; No&#8230; tam, znaczy&#8230; w tamt\u0105 stron\u0119. &#8211; Pokaza\u0142am.<br \/>\n&#8211; Aha, aha&#8230; bo tam jest kaufland! &#8211;<br \/>\n&#8211; Wiem, prosz\u0119 pani, w\u0142a\u015bnie tam chc\u0119 i\u015b\u0107. &#8211; Wyt\u0142umaczy\u0142am spokojnie i posz\u0142am. Podobno, jak ju\u017c posz\u0142am, to jedna pani do drugiej zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 z przeuroczym komunikatem: jakie to nieszcz\u0119\u015bcie&#8230; Powiem wam, \u017ce to spo\u0142ecze\u0144stwo w naszym mie\u015bcie musi by\u0107bardzo szcz\u0119\u015bliwe, skoro najwi\u0119kszym nieszcz\u0119\u015bciem jest brak wzroku i to w dodatku m\u00f3j. Pani Aneta uzna\u0142a, \u017ce skoro takie nieszcz\u0119\u015bcie, to a\u017c mnie odprowadzi do samego domu. No i dobrze, a n\u00f3\u017cbym sobie jak\u0105 krzywd\u0119 zrobi\u0142a po drodze. \ud83d\ude09<\/p>\n<p>Kiedy wr\u00f3ci\u0142am do domu, by\u0142o jako\u015b przed pi\u0105t\u0105. Czy to ju\u017c koniec dnia, a gdzie tam! Po godzinie przyby\u0142a do mnie Julka, aby podyktowa\u0107 mi te notatki z fizyki, kt\u00f3rych nie mia\u0142am szans zapisa\u0107 z powodu nieobecno\u015bci. Poniewa\u017c by\u0142 to nowy dzia\u0142, zesz\u0142o nam si\u0119 troch\u0119 na rozkminianie, o co tam w\u0142a\u015bciwie chodzi.<br \/>\n&#8211; Suma energii oddanej przez pewn\u0105sum\u0119 cz\u0105stek jest r\u00f3wna sumie energii odebranej przez pozosta\u0142e cz\u0105stki&#8230; &#8211;<br \/>\n&#8211; Jula, czekaj. Czyli to znaczy, \u017ce&#8230; \u017ce jak ja dam Julce jab\u0142ko, to Julka dostanie Jab\u0142ko? &#8211;<br \/>\n&#8211; Taaaak, dok\u0142adnie tak! &#8211;<br \/>\n&#8211; I ja mam si\u0119 w\u0142a\u015bnie tego tak pilnie uczy\u0107? &#8211;<br \/>\n&#8211; Dk\u0142adnie tak. &#8211;<br \/>\n&#8211; Ale&#8230; ale&#8230; dlaczego?! &#8211;<br \/>\nNa takich rozmowach zesz\u0142a nam wi\u0119ksza cz\u0119\u015b\u0107 wieczoru, a wi\u0119kszo\u015b\u0107 dyktowanych definicji ko\u0144czy\u0142a si\u0119 komentarzami w stylu:<br \/>\n&quot;Nooo, tak \u017c\u0119 tak.&quot; Julka.<br \/>\nLub te\u017c: &quot;Yyyyyyyyy, OK.&quot;. Ja.<br \/>\nJulu, musia\u0142a\u015b mie\u0107 niez\u0142y ubaw patrz\u0105c na mnie w tamtej chwili, s\u0105dz\u0105c po audiodeskrybcji typu: No dobra, jak tak m\u00f3wisz&#8230; OK&#8230; zgadzasz si\u0119 ze mn\u0105? Widz\u0119 to po twoim wyrazie twarzy!<br \/>\nEwentualnie, m\u00f3j ulubiony komentarz: Julu, czekaj, ja to nietylko musz\u0119 s\u0142ysze\u0107, ja to jeszcze pisa\u0107 musz\u0119!<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie nie da\u0142y\u015bmy rady gada\u0107 ci\u0105gle o lekcjach, om\u00f3wi\u0142y\u015bmy zachowanie moich papug, zachowanie naszych wspulnych znajomych, to, co jest albo nie jest zadane z angielskiego, to, czy to w og\u00f3le jest do zrobienia, czy tylko do zerkni\u0119cia, a tak\u017ce zd\u0105\u017cy\u0142y\u015bmy par\u0119 razy zacytowa\u0107 Abelarda Giz\u0119, co jest jednym z naszych ulubionych zaj\u0119\u0107 w og\u00f3le. A, no i um\u00f3wi\u0142y\u015bmy si\u0119, \u017ce &quot;in touch&quot;, bo w sumie, to warto by by\u0142o zacz\u0105\u0107 gdzie\u015b wychodzi\u0107. ZNaczy ja musz\u0119 zacz\u0105\u0107, Julka ju\u017c zacz\u0119\u0142a. Ona zrozumie t\u0119 potrzeb\u0119, ona jest harcerka, przecie\u017c ci ludzie \u017cyj\u0105 w dziczy, to musz\u0105 z domu wychodzi\u0107. A propos dziczy, Julka uczy si\u0119 mierzy\u0107 wysoko\u015b\u0107 drzew. Za pomoc\u0105 ciekawej modyfikacji twierdzenia talesa. ZNaczy, to my do tego dosz\u0142y\u015bmy, \u017ce to jest twierdzenie talesa, bo j\u0105 nauczyli tego sposobu do po\u0142owy i w sumie nie wiadomo do ko\u0144ca by\u0142o, o co chodzi. Julu, zmierzy\u0142a\u015b ju\u017c szeroko\u015b\u0107 rzeki?<br \/>\nOooo taaaak, life of matfiz! Matfiz for life!<\/p>\n<p>Pozdrawiam ja &#8211; Majka<\/p>\n<p>PS Streszczenia lektur od Mietczynskiego mo\u017ce nie s\u0105 zbyt konwencjonalne, ale wszystko si\u0119 tam zgadza! :d<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>No bo niby kto powiedzia\u0142, \u017ce trzeba wraca\u0107 do \u017cywych powoli? Mo\u017cna. Ale mo\u017cna te\u017c po prostu, jednego dnia le\u017ce\u0107 i si\u0119 nie rusza\u0107, drugiego pojecha\u0107 gdzie\u015b na p\u00f3\u0142 dnia, a trzeciego ju\u017c by\u0107 w trybie normalnej pracy. Ale, mo\u017ce zacznijmy od pocz\u0105tku.<\/p>\n<p>Dni powrotu do \u017cywych rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 w czwartek. Ze wzgl\u0119du na sprawdzian z matmy musia\u0142am wreszcie wyj\u015b\u0107 z domu i, ju\u017c na pi\u0105tej lekcji, by\u0107 w szkole. Na hisie film, to w sumie OK, potem ten sprawdzian, a potem pr\u00f3ba do szesnastej. Odby\u0142o si\u0119 to wszystko dosy\u0107 spokojnie, dopiero potem si\u0119 dowiedzia\u0142am, \u017ce na sprawdzianie z matematyki uda\u0142o mi si\u0119 na przyk\u0142ad pomin\u0105\u0107 ca\u0142y mianownik w r\u00f3wnaniu&#8230; no ale nic. Po pr\u00f3bie by\u0142am tak zm\u0119czona, pewnie jeszcze nie przyzwyczajona do pracy, \u017ce nie posz\u0142am na angielski. \u0141apiecie? Ja. Na angielski!<br \/>\nW pi\u0105tek by\u0142am ju\u017c w stanie funkcjonowa\u0107 dosy\u0107 normalnie, cho\u0107 by\u0142am troch\u0119 \u015bpi\u0105ca. Ludzie, pierwsza noc bez tego antybiotyku, dawno mi si\u0119 tak dobrze nie spa\u0142o! Mia\u0142am 7 lekcji, na wszystkich by\u0142am i nawet wiem, o czym tam rozmawiali\u015bmy, wi\u0119c pi\u0105tek uznaj\u0119 za osobisty sukces. A po po\u0142udniu odwiedzi\u0142am teamtalka, co by sprawdzi\u0107, co s\u0142ycha\u0107 w szerokim \u015bwiecie i pogra\u0107 w Survive The Wild.<\/p>\n","protected":false},"author":177,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[],"class_list":["post-74","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-co-u-mnie"],"elten_commentscount":12,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/74","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/177"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=74"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/74\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=74"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=74"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/jamajka.elten.blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=74"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}